Piątek, 19 czerwca 2026
Imieniny: Gerwazy, Protazy, Sylwia

Poszukiwany 29-latek wpadł w łazience. Ukrył się pod stertą ubrań przy pralce

Najpierw cisza za drzwiami, potem wejście siłowe i zaskakujący finał w łazience. 29-letni mężczyzna, ścigany listem gończym za oszustwo, próbował uniknąć zatrzymania w mieszkaniu przy placu Powstańców Warszawy. Wybrał kryjówkę, która miała wyglądać niepozornie: miejsce tuż obok pralki, zasłonięte stertą prania.

Wejście do lokalu przy placu Powstańców Warszawy

Policjanci dysponowali informacją, że poszukiwany może przebywać w jednym z lokali przy placu Powstańców Warszawy. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu i kilkukrotnie pukali, jednak nikt nie reagował. Gdy stało się jasne, że drzwi nie zostaną otwarte dobrowolnie, na miejsce wezwano strażaków. Dopiero wtedy mundurowi dostali się do środka siłowo i rozpoczęli przeszukanie.

W trakcie działań ich uwagę przykuła łazienka. W pomieszczeniu zastali 57-letniego lokatora siedzącego na toalecie. Obok znajdowała się pralka, a na niej - oraz częściowo pod nią - leżała gruba warstwa ubrań. To właśnie tam, za praniem, ukrywał się 29-latek. Po odsunięciu sterty odzieży mężczyzna został natychmiast rozpoznany i zatrzymany.

  • zatrzymany ma 29 lat i był poszukiwany listem gończym za oszustwo
  • interwencja dotyczyła lokalu przy placu Powstańców Warszawy
  • w mieszkaniu przebywał też 57-letni lokator, który będzie odpowiadał za poplecznictwo

List gończy z Wałbrzycha i 90 dni do odbycia

Po zatrzymaniu potwierdzono, że 29-latek jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu. Po wykonaniu niezbędnych czynności został przewieziony do Aresztu Śledczego w Świdnicy, gdzie rozpocznie odbywanie 90-dniowego wyroku.

Sprawa nie kończy się jednak na samym zatrzymaniu poszukiwanego. Odpowiedzialność poniesie również 57-latek, u którego przebywał 29-letni mężczyzna. Zgodnie z ustaleniami policjantów, starszy mężczyzna odpowie przed sądem za poplecznictwo - czyn, za który grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Kolejna próba ukrycia się „pod praniem” raczej nie wejdzie do kanonu skutecznych metod unikania wymiaru sprawiedliwości.

policjanci

Działania zakończyły się zatrzymaniem poszukiwanego i wszczęciem wątku dotyczącego osoby, która mogła mu pomagać. Dla funkcjonariuszy była to interwencja wymagająca zarówno sprawdzenia informacji operacyjnych, jak i zdecydowanej reakcji w momencie, gdy drzwi do lokalu nie zostały otwarte.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Wałbrzycha, łącząc rzetelną weryfikację faktów z wyczuciem lokalnego kontekstu.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!