Wałbrzyscy kryminalni zatrzymali 32-latka podejrzanego o serię kradzieży katalizatorów
32-latek z powiatu świdnickiego okradał auta w Wałbrzychu i Szczawnie-Zdroju. Sprzedał 21 katalizatorów, w tym jeden za 7 tys. zł. Grozi mu 5 lat więzienia.
Policjanci z wydziału kryminalnego wałbrzyskiej komendy zatrzymali 32-letniego mieszkańca powiatu świdnickiego, podejrzanego o szereg kradzieży części samochodowych z pojazdów na terenie Wałbrzycha i Szczawna-Zdroju. Mężczyzna przyznał się do ośmiu przestępstw, a zebrane dowody pozwoliły powiązać go z kolejnymi przypadkami. Ustalono, że sprzedał łącznie 21 katalizatorów, a w jednym przypadku wartość skradzionego elementu przekroczyła 7 tysięcy złotych. Część utraconego mienia udało się już odzyskać. Dodatkowo mężczyzna odpowie za kradzieże paliwa, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Zatrzymanie 32-latka to efekt wieloetapowej i żmudnej pracy operacyjnej funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. Analizując zebrane informacje i materiały dotyczące kradzieży katalizatorów, policjanci wytypowali osobę mogącą stać za tym procederem.
19 sierpnia 2026 roku mundurowi pojechali do Świebodzic. Około godziny 17:00 na ulicy Wiejskiej zatrzymali 32-latka. Następnie przeszukali jego miejsce zamieszkania oraz użytkowany garaż, gdzie zabezpieczyli dwie końcówki układu wydechowego.
Podejrzany wskazał miejsca kradzieży, m.in. wałbrzyskie dzielnice Piaskowa Góra, Podzamcze i Szczawienko oraz Szczawno-Zdrój. Przyznał, że działał sam, używając do demontażu katalizatorów piły łańcuchowej i szlifierki kątowej.
Funkcjonariusze ustalili, że skradzione części trafiały do skupów w Witoszowie Dolnym i Bielawie. Analiza dokumentacji sprzedaży wykazała, że sprawca w okresie od 1 stycznia do dnia zatrzymania sześciokrotnie sprzedawał katalizatory. Z umów kupna-sprzedaży wynika, że przekazał łącznie 42 kilogramy katalizatorów, co odpowiada około 21 sztukom. Straty właścicieli pojazdów były znaczne – w jednym przypadku skradziony katalizator wyceniono na ponad 7 tysięcy złotych.
Na tym jednak nie koniec. Funkcjonariusze udowodnili 32-latkowi także dwie kradzieże paliwa w czerwcu. Jedna miała miejsce przy ulicy Długiej w Wałbrzychu, gdzie paliwo zniknęło z ciężarówki, a druga na Podzamczu, gdzie zlał je z koparki. Świebodziczanin przelewał paliwo do plastikowych pojemników i używał go na własne potrzeby.
Za te przestępstwa grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa jest przykładem skutecznej pracy operacyjnej wałbrzyskich kryminalnych, którzy dzięki analizie informacji i dokumentacji doprowadzili do zatrzymania podejrzanego i powiązania go z kolejnymi czynami.
Źródło: policja.gov.pl