Ostrzeżenia 07.10.2026

Interwencja w Szczawnie-Zdroju. Policja przedstawia wstępne ustalenia

42-latek zmarł po interwencji w Szczawnie-Zdroju. Policja wyjaśnia przebieg zdarzeń, a prokurator zlecił sekcję zwłok.

Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu

Mazowiecka 2, 58-300 Wałbrzych

Po pojawieniu się w sieci pytań i niezweryfikowanych informacji o interwencji w Szczawnie-Zdroju Komendant Miejski Policji w Wałbrzychu zarządził kompleksowe czynności wyjaśniające. Mają one szczegółowo odtworzyć przebieg zdarzenia. Wstępne ustalenia policji wskazują, że funkcjonariusze nie dopuścili się nieprawidłowości.

Wczoraj po godz. 18:30 wałbrzyscy policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturującym się mężczyźnie w mieszkaniu w Szczawnie-Zdroju. Zgłaszający informowali, że może być pod wpływem narkotyków, zachowuje się irracjonalnie i prawdopodobnie ma noże. Jego bliscy obawiali się o swoje życie i zdrowie. 42-latek był silnie pobudzony, agresywny i nie panował nad emocjami.

Policjanci wiedzieli, że kilka dni wcześniej mężczyzna otrzymał pomoc medyczną i był hospitalizowany. Był im również znany z wcześniejszych interwencji, które nie należały do łatwych ani bezpiecznych. W przeszłości był notowany za różnego rodzaju przestępstwa.

Na miejsce pilnie skierowano kilka załóg, w tym funkcjonariuszy z I Komisariatu Policji w Wałbrzychu. Wezwano także policyjnego negocjatora i przewodnika psa służbowego. Część policjantów miała kaski oraz tarcze ochronne, przygotowane na wypadek ataku na funkcjonariuszy lub rodzinę, a także kolejnej próby samookaleczenia przez mężczyznę.

Przez kilkadziesiąt minut policjanci próbowali opanować sytuację, rozmawiali z 42-latkiem i wielokrotnie wzywali go do przestrzegania prawa oraz odrzucenia noża. Najważniejsze było zapewnienie bezpieczeństwa jemu i jego bliskim. W pewnej chwili funkcjonariusze odwrócili uwagę mężczyzny, co pozwoliło jego matce opuścić pokój. Ojciec 42-latka, który miał problemy z poruszaniem się, przesunął się w stronę policjantów.

Rozmowy nie przyniosły efektu, a mężczyzna nadal zachowywał się agresywnie. Przewrócił szklany stół i wybił szybę w drzwiach wewnętrznych, za którymi znajdowali się policjanci. Następnie ruszył w ich stronę z nożem oraz nogą od stołu, grożąc funkcjonariuszom śmiercią. Wówczas jeden z policjantów użył paralizatora.

Mężczyzna nie przestał być pobudzony i agresywny. Policjanci zastosowali wobec niego siłę fizyczną oraz założyli mu kajdanki. Następnie wyprowadzili go z mieszkania i przekazali ratownikom medycznym.

Jego zachowanie nie zmieniło się także po przekazaniu pod opiekę medyków ani w karetce. Ze względu na utrzymującą się agresję i silne pobudzenie ratownicy zdecydowali o ułożeniu go na noszach i zabezpieczeniu pasami obezwładniającymi. W trakcie czynności medycznych 42-latek nagle zaczął tracić oddech i przytomność, po czym doszło do zatrzymania akcji serca. Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut, jednak nie udało się przywrócić funkcji życiowych.

O zdarzeniu niezwłocznie zawiadomiono dyżurującego prokuratora, który przyjechał na miejsce. W celu ustalenia bezpośredniej przyczyny śmierci zlecił przeprowadzenie sekcji sądowo-lekarskiej.

Niezależnie od postępowania prokuratorskiego Komendant Miejski Policji w Wałbrzychu zarządził kompleksowe czynności wyjaśniające. Ich celem jest dokładne ustalenie przebiegu interwencji. Według wstępnych ustaleń działania policjantów były zgodne z obowiązującymi przepisami i procedurami.

Policja podkreśla również, że nieprawdziwe są informacje, jakoby mężczyzna stracił czynności życiowe w mieszkaniu. Doszło do tego w karetce, gdy 42-latek znajdował się pod opieką ratowników medycznych.

Źródło: policja.gov.pl

Redakcja 24 Wałbrzych

Lokalny serwis informacyjny Wałbrzycha i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.