252 zł grzywny zamiast 5 dni aresztu. 61-latek wpadł w Wałbrzychu
61-latek unikał zapłaty grzywny za naruszenia środowiskowe. Policja zatrzymała go w domu. Dopiero widmo aresztu zmusiło go do uregulowania należności.
Unikanie odpowiedzialności za popełnione czyny zabronione nie popłaca – przekonał się o tym 61-letni mieszkaniec Wałbrzycha. Mężczyzna został wcześniej skazany przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu na karę grzywny w wysokości 252 złotych za naruszenie przepisów dotyczących termicznego przekształcania odpadów w spalarni. Mimo wyroku, nie zamierzał jednak dobrowolnie uregulować należności.
W związku z tym, że grzywna nie została zapłacona w terminie, sąd wydał nakaz poszukiwań 61-latka. Wczoraj po południu mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy wydziału kryminalnego z wałbrzyskiej komendy. Do zatrzymania doszło w miejscu jego zamieszkania przy ulicy Andersa na Białym Kamieniu.
Podczas czynności policjanci poinformowali 61-latka, że jeśli nie uiści grzywny, czeka go kara zastępcza – pięć dni aresztu. Mężczyzna, widząc, że nie ma wyjścia, znalazł odpowiednią kwotę i przelał ją na konto wskazane przez sąd. Po wykonaniu wszystkich formalności został zwolniony.
To kolejny przypadek pokazujący, że osoby, które próbują uniknąć odpowiedzialności i nie płacą grzywien, muszą liczyć się z zatrzymaniem. Policja przypomina, że ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości nie uchroni przed konsekwencjami – każdy, kto powinien odbyć karę, wcześniej czy później trafi w ręce funkcjonariuszy.
Źródło: policja.gov.pl