Wałbrzych: Toyota uruchamia Fabrykę Zrównoważonego Obiegu. Cel: 20 tys. aut rocznie
To nie będzie kolejny „szrot” pod chmurką, tylko przemysłowa linia rozbiórki i odzysku materiałów. Toyota Motor Manufacturing Poland przygotowuje w Wałbrzychu inwestycję, która ma przyjąć skalę niespotykaną dotąd w regionie: Fabrykę Zrównoważonego Obiegu, czyli centrum, w którym zużyte samochody będą rozmontowywane w sposób kontrolowany i powtarzalny.
O planowanej wydajności zakładu mówił w programie „Gość Dnia” Telewizji Wałbrzych dyrektor powstającej w Wałbrzychu Fabryki Zrównoważonego Obiegu w Toyota Motor Manufacturing Poland, Jarosław Fidler.
Będziemy rozmontowywać ok. 80 samochodów dziennie, ok. 20 tys. pojazdów rocznie
Jarosław Fidler, dyrektor powstającej w Wałbrzychu Fabryki Zrównoważonego Obiegu w Toyota Motor Manufacturing Poland
Nie tylko Toyota: rozbiórka pojazdów wszystkich marek
Jedną z ważniejszych informacji dotyczących przedsięwzięcia jest to, że zakład w Wałbrzychu ma zajmować się autami wszystkich marek, a nie wyłącznie samochodami produkowanymi przez Toyotę. W praktyce oznacza to, że do Fabryki Zrównoważonego Obiegu mogą trafiać pojazdy wyeksploatowane, które kończą swój cykl życia - po to, by odzyskać z nich elementy oraz surowce możliwe do ponownego wykorzystania.
W rozmowie w „Gościu Dnia” pojawiły się pytania, które od razu interesują kierowców: po co Toyota uruchamia fabrykę nastawioną na demontaż używanych aut, co stanie się z odzyskanymi częściami oraz czy będzie możliwość oddania własnego samochodu do takiego procesu w uporządkowany sposób - zamiast kierowania go na nieformalnie rozumiany „szrot”. Sama skala planowanej działalności (dziesiątki aut dziennie) wskazuje, że mowa o przedsięwzięciu zaprojektowanym jako stały element łańcucha przemysłowego, a nie doraźna usługa.
Co oznaczają liczby: 80 aut dziennie i 20 tys. rocznie
Zapowiedziane tempo pracy zakładu daje wyobrażenie o logistyce i organizacji całego procesu. Ok. 80 samochodów dziennie wymaga sprawnego przyjęcia pojazdów, ich rozbiórki oraz segregacji elementów. Z kolei ok. 20 tys. pojazdów rocznie to już poziom, który wpływa na rynek usług około-recyklingowych i na sposób myślenia o końcu życia samochodu w regionie.
W publicznej dyskusji wokół przedsięwzięcia przewijają się różne skojarzenia i emocje, jednak wątek przedstawiony w rozmowie dotyczył przede wszystkim tego, jak ma wyglądać zagospodarowanie odzysku. W centrum zainteresowania są części i materiały zdemontowane z aut oraz to, jak zostaną dalej wykorzystane w obiegu gospodarczym.
- Miejsce: Wałbrzych
- Inwestor i organizator: Toyota Motor Manufacturing Poland
- Nazwa projektu: Fabryka Zrównoważonego Obiegu
- Skala pracy: ok. 80 samochodów dziennie
- Roczna przepustowość: ok. 20 tys. pojazdów rocznie
Pytania mieszkańców: złomowanie, dostęp i praktyka działania
Z punktu widzenia kierowców najważniejsze są dwa praktyczne wątki: co dokładnie stanie się z odzyskanymi częściami oraz czy zwykły właściciel auta będzie mógł skorzystać z takiej ścieżki pozbycia się wyeksploatowanego pojazdu w sposób jasny i zorganizowany. Te kwestie zostały zasygnalizowane podczas rozmowy w „Gościu Dnia” Telewizji Wałbrzych, podobnie jak temat roli, jaką ma pełnić fabryka, która przyjmie pojazdy niezależnie od marki.
Fabryka Zrównoważonego Obiegu w Wałbrzychu ma być więc miejscem, gdzie „koniec” samochodu staje się początkiem kolejnego etapu wykorzystania jego zasobów. Jeśli zapowiadane parametry zostaną utrzymane, inwestycja Toyoty w regionie będzie należeć do najbardziej wydajnych projektów demontażu pojazdów w tej skali, z jasno określonym celem: ok. 20 tys. aut rocznie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!