Wałbrzyscy parlamentarzyści PiS poza partią. Trzech posłów wykluczonych za lojalność wobec Morawieckiego
W piątek 26 lipca 2026 roku Jarosław Kaczyński podjął decyzję o wykluczeniu z Prawa i Sprawiedliwości ponad 40 parlamentarzystów i europosłów, którzy nie podpisali listu lojalnościowego wobec prezesa. Wśród nich znaleźli się wszyscy trzej przedstawiciele tej partii z okręgu wałbrzyskiego: Marcin Gwóźdź, Ireneusz Zyska oraz Grzegorz Macko. To bezprecedensowe wydarzenie może na stałe zmienić układ sił politycznych w regionie.
Decyzja zapadła w piątek
Jak wynika z informacji przekazanych przez władze PiS, kluczowym powodem wykluczenia było członkostwo w Stowarzyszeniu Rozwój Plus, założonym przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Kierownictwo partii uznało tę działalność za rebelię i próbę przejęcia władzy w ugrupowaniu. Wszyscy, którzy do piątku nie złożyli podpisu pod lojalką, zostali natychmiast usunięci z szeregów.
Wśród wykluczonych znalazło się trzech posłów regularnie reprezentujących mieszkańców okręgu wałbrzyskiego: Marcin Gwóźdź, Ireneusz Zyska i Grzegorz Macko. Każdy z nich od lat działał na rzecz regionu, uczestnicząc w lokalnych inicjatywach i pracach sejmowych. Ich nagłe usunięcie z partii oznacza, że w najbliższym czasie na Dolnym Śląsku może zabraknąć bezpośredniego politycznego łącza z centralą PiS.
Głos posła Macki
Dziennikarze naszego portalu skontaktowali się tuż po ogłoszeniu decyzji z posłem Grzegorzem Macką, który jako jedyny z trójki udzielił w piątek komentarza. W rozmowie podkreślił rozczarowanie brakiem zrozumienia ze strony kierownictwa partii.
I jest nam z tego powodu bardzo przykro, bo te działania, które podjęliśmy w ramach Stowarzyszenia Rozwój Plus, Stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, miały doprowadzić do poszerzenia bazy wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, prawicy jako całości i zwyciężenia z Donaldem Tuskiem w wyborach po to, aby obalić jego rząd. Te, ze wszech miar pozytywne, przesłanki nie spotkały się ze zrozumieniem kierownictwa i to jest dla nas bardzo przykre i niezrozumiałe
Grzegorz Macko, poseł na Sejm RP
Poseł Macko dodał, że na razie nie ma konkretnych planów politycznych, a grupa wykluczonych – licząca ponad 40 posłów, kilku europosłów, co najmniej jednego senatora oraz wielu radnych z całej Polski – musi zastanowić się, jak wykorzystać ten potencjał. Zaznaczył, że sprawa jest świeża i żadne decyzje formalne jeszcze nie zapadły.
Co dalej z wykluczonymi?
Parlamentarzyści z okręgu wałbrzyskiego stoją teraz przed dylematem: pozostać w Sejmie jako posłowie niezrzeszeni, dołączyć do innego klubu, czy też założyć nowe ugrupowanie. W całej Polsce wykluczeni politycy tworzą już nieformalną sieć kontaktów, a część z nich sygnalizuje chęć budowy nowej inicjatywy wokół Stowarzyszenia Rozwój Plus. W regionie wałbrzyskim, gdzie PiS przez lata cieszyło się silnym poparciem, nagłe odejście trzech rozpoznawalnych twarzy może osłabić pozycję partii przed kolejnymi wyborami.
Warto przypomnieć, że konflikt w PiS narastał od kilku miesięcy. Stowarzyszenie Rozwój Plus, kojarzone z Mateuszem Morawieckim, zaczęło przyciągać działaczy niezadowolonych z kursu obranego przez prezesa Kaczyńskiego. Kierownictwo partii uznało to za zagrożenie i zażądało jednoznacznej deklaracji lojalności. Ci, którzy jej nie złożyli, zostali wykluczeni – bez możliwości odwołania.
Lokalne konsekwencje polityczne
Dla mieszkańców Wałbrzycha i okolicznych gmin decyzja ta oznacza przede wszystkim utratę bezpośrednich przedstawicieli PiS w Sejmie. Marcin Gwóźdź, Ireneusz Zyska i Grzegorz Macko byli aktywni w regionie – udzielali się w sprawach infrastruktury, wsparcia dla lokalnych firm czy inicjatyw społecznych. Ich wykluczenie może spowodować, że dotychczasowe projekty, zwłaszcza te uzależnione od partyjnych decyzji, utkną w martwym punkcie.
Z drugiej strony, grupa wykluczonych posłów z całego kraju to znaczący potencjał polityczny. Jeśli zdecydują się na stworzenie nowego klubu lub partii, Wałbrzych i Dolny Śląsk mogą stać się jednym z ważniejszych ośrodków nowej formacji. Wszystko zależy od tego, jak szybko uda im się sformalizować struktury i czy zdobędą wystarczające poparcie społeczne.
Informacje w tej sprawie przekazało biuro prasowe Prawa i Sprawiedliwości oraz sami zainteresowani parlamentarzyści.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!