Wybuch kartusza w zadymionym lokalu. Strażacy wynieśli nieprzytomnego z parteru kamienicy
Chwile decydowały o wszystkim. Tuż po godzinie 14:00 strażacy zostali wezwani do pożaru w kamienicy, gdzie ogień objął mieszkanie na parterze. Kiedy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, przed budynkiem stali już ewakuowani mieszkańcy. Od świadków padła kluczowa informacja: w zadymionym lokalu może być człowiek.
Szybkie wejście do mieszkania i niebezpieczny moment podczas przeszukania
Ratownicy nie czekali. Do środka natychmiast weszły dwie roty – łącznie czterech strażaków wyposażonych w aparaty ochrony dróg oddechowych. Ich zadaniem było jednocześnie opanowanie ognia i przeszukanie pomieszczeń, bo w takich sytuacjach priorytetem jest odnalezienie osób, które mogły nie zdążyć się ewakuować.
W trakcie działań doszło do groźnego zdarzenia. Podczas pracy w zadymionym mieszkaniu wybuchł kartusz gazowy. Na szczęście eksplozja nie spowodowała obrażeń wśród ratowników, a działania gaśnicze i poszukiwawcze były kontynuowane.
Nieprzytomny mężczyzna znaleziony w lokalu. Trafił do szpitala
W mieszkaniu strażacy odnaleźli nieprzytomnego mężczyznę. Poszkodowanego natychmiast wyniesiono na zewnątrz budynku i rozpoczęto udzielanie pierwszej pomocy. Jak przekazano, mężczyzna miał liczne poparzenia zewnętrzne oraz istniało podejrzenie poparzenia dróg oddechowych – obrażeń szczególnie niebezpiecznych, bo mogących szybko pogorszyć stan pacjenta.
Po przekazaniu poszkodowanego zespołowi ratownictwa medycznego mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Wspólne działania kilku służb na miejscu pożaru
W akcji uczestniczyły zastępy JRG-1 Wałbrzych oraz OSP Gorce. Na miejsce wezwano również pogotowie gazowe, pogotowie energetyczne oraz Zespół Ratownictwa Medycznego, co jest standardem w zdarzeniach, w których mogło dojść do uszkodzeń instalacji i zagrożeń wtórnych.
- Pożar wybuchł w mieszkaniu na parterze kamienicy, a mieszkańcy zostali ewakuowani przed budynek.
- Do środka weszły dwie roty – czterech strażaków w aparatach ochrony dróg oddechowych.
- Podczas przeszukania doszło do wybuchu kartusza gazowego, jednak nikt z ratowników nie ucierpiał.
- Nieprzytomny mężczyzna został wyniesiony, otrzymał pierwszą pomoc i trafił do szpitala.
Po zakończeniu działań komenda straży pożarnej podkreśliła sprawną współpracę wszystkich służb oraz zwróciła uwagę na pracę strażaków, którzy jako pierwsi weszli do płonącego mieszkania.
Wasza odwaga, profesjonalizm i gotowość do niesienia pomocy zasługują na najwyższe uznanie
Komenda straży pożarnej
Fot. Ochotnicza Straż Boguszów
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!