Młodzi z Wałbrzycha mówią wprost: więcej spotkań, rada młodzieży i miasta do życia
Nie przyszli po uprzejme deklaracje. W wałbrzyskiej Starej Kopalni młodzież postawiła na konkrety i jasno pokazała, że hasło „Trzymamy Cię za słowo” ma mieć dalszy ciąg w decyzjach miasta. Debata stała się miejscem, w którym to nie dorośli dyktowali temat, ale młodzi wyznaczali kierunek rozmowy o tym, jak wspierać ich rozwój i codzienne funkcjonowanie w Wałbrzychu.
W spotkaniu uczestniczyli m.in. wojewoda dolnośląska Anna Żabska, przewodniczący rady miejskiej Krzysztof Kalinowski oraz wiceprezydent Wałbrzycha Anna Elżbieciak-Stec. Obecność przedstawicieli władz miała podkreślić, że wnioski z rozmów nie są jedynie ćwiczeniem „na sali”, ale mogą stać się podstawą dalszych działań.
Głos młodych ma znaczenie – o co chodziło w debacie
Organizatorzy podkreślali, że konferencja ma być przestrzenią do rozmowy, wymiany doświadczeń i szukania inspiracji. W praktyce sprowadzało się to do jednego: wspólnego namysłu nad tym, jak pomagać młodym ludziom rozwijać talenty, wzmacniać poczucie własnej wartości oraz podejmować odpowiedzialne decyzje. Uczestnicy wracali też do problemów, które narosły w ostatnich latach – szczególnie tych związanych z relacjami rówieśniczymi, szkołą i rosnącą rolą świata cyfrowego.
Wiceprezydent Wałbrzycha zapowiedziała odwrócenie dotychczasowej logiki działań: zamiast gotowych rozwiązań „z góry”, miasto ma usłyszeć diagnozę i propozycje od samych zainteresowanych.
Odwracamy sytuację – chcemy, żeby to młodzi ludzie zaproponowali swoje rozwiązania, podsumowali co zrobiliśmy dobrze, co źle i co powinniśmy zrobić w przyszłym roku, aby tę akcję kontynuować skutecznie i pozytywnie.
Anna Elżbieciak-Stec, wiceprezydent Wałbrzycha
W tle rozmów pojawiło się także podsumowanie wcześniejszych edycji kampanii, które skupiały się m.in. na walce z hejtem i cyberprzemocą. Tym razem ciężar przesunął się na postulaty: młodzi chcą, by ich pomysły nie kończyły się na plakatach i prezentacjach.
Lista postulatów: od rady młodzieżowej po komunikację i mediacje
Wnioski z debaty ułożyły się w zestaw konkretnych oczekiwań wobec szkoły, urzędu i całego miasta. Wśród najczęściej powtarzanych propozycji znalazły się m.in. potrzeba stałego kanału rozmowy z samorządem, wsparcie dla działań młodzieżowych w szkołach oraz poprawa warunków do spędzania czasu poza domem i ekranem.
- utworzenie Nowej Młodzieżowej Rady Miasta,
- organizacja większej ilości spotkań z młodzieżą,
- szkolenie moderatorów i przedstawicieli młodzieży w każdej szkole,
- regularniejsze spotkania przedstawicieli młodzieży z Urzędem Miasta,
- walka z wykluczeniem komunikacyjnym,
- możliwość utworzenia wałbrzyskiego ośrodka mediacji,
- poprawa relacji z nauczycielami, którzy – zdaniem wielu – zbyt rzadko wspierają kreatywność,
- rozwój infrastruktury rekreacyjnej (by ograniczyć wyjazdy młodych ludzi do Wrocławia za pracą i lepszym życiem).
Wątki komunikacyjne i infrastrukturalne wracały w rozmowach szczególnie często. Dla części uczniów to nie „dodatkowy temat”, ale bariera, która realnie decyduje o dostępie do zajęć, wydarzeń czy nawet zwykłych spotkań ze znajomymi. Z kolei pomysł ośrodka mediacji pojawiał się jako odpowiedź na konflikty – zarówno rówieśnicze, jak i te przenoszone ze szkoły do domu i odwrotnie.
„Wylogowani do życia”: mniej ekranu, więcej miejsc spotkań
Jedna z grup pracujących podczas wydarzenia przyjęła nazwę „Wylogowani do życia”. Uczestnicy mówili o potrzebie tworzenia atrakcyjnych alternatyw dla telefonu i mediów społecznościowych – nie przez zakazy, ale przez ofertę, która rzeczywiście „wyciąga” z domu. Ważny kontekst rozmów stanowił okres pandemii COVID-19, który – zdaniem młodych – wzmocnił nawyk stałego bycia online i utrudnił budowanie relacji twarzą w twarz.
My jesteśmy właśnie grupą wylogowani do życia i opowiadamy o tym, jak można spędzać czas fajnie ze znajomymi poza internetem, poza szkołą. Wpadliśmy na pomysł dużo różnych kółek zainteresowań, ale niekoniecznie związanych ze sportem… Potrzebujemy więcej parków i miejsc spotkań dla młodzieży, żeby szkoła też umożliwiała takie kreatywne rozwijanie się.
Inka Dmytrasz, „Wylogowani do życia”
Na przygotowanych przez młodzież plakatach pojawiły się propozycje, które da się łatwo przełożyć na działania miejskie lub szkolne. Wymieniano budowę kolejnych parków i miejsc na świeżym powietrzu ze stolikami, powrót do idei licznych kin oraz tworzenie alternatywnych przestrzeni do spędzania czasu. Do tego dochodziły inicjatywy „miękkie”: festiwale kulinarne, kluby książki czy filmu, a także różnego rodzaju koła zainteresowań wykraczające poza ofertę stricte sportową.
Telefon: problem po pandemii, ale nie temat do prostych zakazów
Podczas dyskusji wybrzmiało, że uzależnienie od telefonów jest dla wielu realnym problemem. Jednocześnie młodzi nie oczekują prostego rozwiązania w postaci całkowitego zakazu. W zamian domagają się działań, które dadzą wybór: więcej miejsc do spotkań, więcej okazji do rozwijania pasji i więcej przestrzeni na relacje budowane bez pośrednictwa ekranu.
Debata w Starej Kopalni została potraktowana jako krok w stronę realnego włączania młodzieży w sprawy miasta. Hasło „Trzymamy Cię za słowo” w tym ujęciu staje się sprawdzianem – nie z tego, jak dobrze mówi się o młodych, ale z tego, jak konsekwentnie wprowadza się w życie to, co młodzi wypracowali i zapisali w swoich postulatach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!